Mateusz matipl Kamiński: blog o programowaniu, IT, finansach i własnym życiu

Borne Sulinowo i okolice

Jestem właśnie po programie „Sprawa dla reportera” (z prowadzącą, za którą nie przepadamy w domu ;) ). Ale w drugim reportażu było cudowne miejsce, a zarazem przerażające. Chodzi o  Borne Sulinowo i okoliczne miasta. Miasta, które oficjalnie istnieją od około 1992/93 roku.

Do tego czasu rezydowała tam Armia Radziecka. W bazie mieszkało bardzo wielu wojskowych, po których zostały puste budynki, bloki.
Smutne, że miasta, które były naprawdę nieźle urządzone jak słyszałem w programie (np. teatr), popadły w taką ruinę, tylko dlatego, że kolejne polskie władze nie miały pomysłu na nie.

Dziwne, ponieważ leżą w bliskiej odległości od pięknego jeziora. Instytucjom publicznym po prostu brak speców od marketingu. Szkoda, że dopiero teraz ktoś głośniej o tym mówi.

Miejsca cudowne, ponieważ zachowana jest w nich przeszłość, spokój… Przerażające, bo tam żyją ludzie.
W okolicznym Gródku, w którym mieszkało kiedyś około 5 tyś. tys. osób, obecnie podobno 2 rodziny.

Zapraszam do galerii zdjęć, które znalazłem:

Podobne wpisy:

CZYTAJ PRZEZ RSS

  • rgggggggggg

  • A autor tekstu poczuł zapach tego jeziora? Hektolitry ropy tam pływają.

  • Nie poczułem, poneiważ nie miałem okazji tam jeszcze być. Tak jak napisałem opierałem swoje informacje na podstawie reportażu i Internetu.

  • Czesc mieszkam w Bornym 5 lat jest pięknie szczególnie latem i zimą .Jest tu duzo superr atrakcji…..Zapraszam serdecznie jest naprawde super!!!!

  • No to mam nadzieję, że w te wakacje zobaczę te okoilce na własne oczy :)

  • mieszkam tu jest wypas najlepsza jest stara stołówka taki zaj stary budynek do pancurka

  • A ja byłam 14-stą mieszkanką tego ‘miasta’ i nadal tkwię w tym miejscu. Na wakacje super….na dłuższą metę NIE POLECAM!

  • Bardzo dziękuję za wypowiedzi. Też sądzę, że takie miejsca na dłuższe mieszkanie nie są najlepsze.
    Tak samo na wieś można się przeprowadzić, ale gdzieś 10-15 km od dużego miasta, żeby mieć blisko do pracy i sklepów.

  • Mieszkałam w bornym kilka lat temu i serdecznie odradzam. Pracy tam nie ma żadnej może poza małymi sklepikami, ale pensje tam płacone są koszmarnie niskie w porównaniu do sklepów np. w Warszawie, ale nie ma się co dziwić, bo to mała miejscowość, przeznaczona bardziej na wypoczynek na wakacjach, bo krajobrazy są tak naprawdę piękne. W okolicy jest wiele jezior, a od lasów to aż się roi. Mam nadzieję, że po dziewięciu latach, od wyprowadzki stamtąd, w te wakacje będę miała okazję tam wreszcie pojechać i troszkę powspominać dawne czasy :)
    A jeśli ktoś tam będzie to polecam obejżec dom oficera, który kiedy tam mieszkałam remontował między innymi mój tata i wokół którego jest plac na którym się kiedyś bawiłam i zjeżdżałam z takiej górki obok na sankach :) Warto jest też zwiedzic dziką plażę i pokarmic tamtejsze łabędzie, popływac łóką w wodzie, ehh wspomnienia…

    Pozdrawiam :)

  • Witaj „była mieszkanko”,
    my byliśmy właśnie wczoraj w Bornym Sulinowie i Gródku. I muszę przyznać, że Gródek nadal opuszczone, zaniedbany i rozkradziony. Ale Borne Sulinowo wygląda na miasteczko rozwijające się.
    Wyremontowane bloki, masa sklepów jak na takie miasteczko. Naprawdę byłem pełen podziwu jak czas pozytywnie może działać.

  • Naprawdę? No to ciesze się, że miasto się rozwija, ale z drugiej strony, muszę przyznać, że trochę żałuję, bo jest to ciekawe miejsce na aktywny wypoczynek, a jak wiadomo przemysł niszczy takie krajobrazy, poza tym Borne Sulinowo samo w sobie jest skarbnicą historii, szkoda by było gdyby tą skarbnicę przykryły sklepiki, sklepy, a w przyszłości nie daj Boże supermarkety i temu podobne. Ale przynajmniej tamtejsi mieszkańcy znajdą tam pracę, której kiedyś na próżno było szukać. Muszę się tam wybrać, bo rozbudziłeś moją ciekawość, jak miasto przedstawia się po tylu latach od ostatniego razu kiedy je widziałam :)

  • Co do fabryk, to chyba za wiele się nie zmieniło. Na wjeździe do maista była jakaś firma Aqua-Szut, albo coś takiego, gdzieś skup złomu :)
    Myślę, że ludzie nauczyli się zarabiać na turystyce, a pozatym może znaleźli pracę w Szczecinku i dojeżdzają.

    Wrażenia: było naprawdę super, uroczo, cicho. Tylko mieliśmy mały wypadek na terenie poligonu ;) ale to innych historia.

  • Oj tak, tam nie trudno o wypadek, oczywiście zależy w jakim tego słowa znaczeniu :) Ale jeśli w dosłownym to całe Borne Sulinowo pełne jest niezbyt bezpiecznych miejsc. W lasach pełno niewybuchów, min przeciwpancernych. Niby są ostrzeżenia itp. ale to nie zawsze skutkuje. Szkoda, że nikt się tym nie zajmie, bo ta ziemia kryje pełno takich „niespodzianek”.

  • Niech cię nie zmyli mój nick, mam na imię Wera i użyłam tego jako nicka z przyzwyczajenia ale to nadal ja, Była mieszkanka :)

  • Zdradzę Tobie trochę tajemnicy ;) Jechaliśmy autkiem przez poligon szukając czegoś radzieckiego ;) Droga była asfaltowa.
    Przed nami pojawił się inny samochód, jedziemy za nim. Szlaban na drodze, tamten samochód myk bokiem…my też… my też w połowie myk, bo zawiśliśmy samochodem na słupku zabetonowanym :)

  • Oj to nie pisane wam było widocznie sprawdzic dokąd jechał tamten samochód :) A znalazło się po drodze coś radzieckiego, czy zrezygnowaliście z dalszych poszukiwań ? ;)

  • Wjeżdzaliśmy od strony Szcecinka, zwiedziliśmy Cmentarz Radziecki i skręciliśmy w lewo na tereny poligonowe… Tam spędziliśmy ponad te 1.5h.
    A dopiero później zwiedziliśmy Borne Sulinowo i Gródek….
    Zresztą na blogu jest już post: http://matipl.pl/2007/06/25/wycieczka-borne-sulinowo-i-grodek/

    I tam zapraszam do komentowania :D

  • Czyli na wakacje fajne miejsce? Fotki w necie bajerne! Interesował by mnie spływ kajakiem i rower.
    I czy ludzi w sezonie dużo?
    Pozdrowienia.

  • To zależy jak długie wakacje planujesz :) Sądzę, że na 1 miesiąc atrakci w Bornym i okolicach jest dość.
    Sądzę, że za tłumów nie ma. Nie jest to miejsce tak znane jak np. Chałupy ;)
    Co do spływów to na szybko znalazłem to http://www.rekreacja.bornesulinowo.pl/

  • Wero(d.mieszkanko)2lata po Waszym(Rosjan)wyjeździe z Bornego Sulinowa kupiliśmy z żoną mieszkanie na ul.Wojska Polskiego 29E.Na stałe mieszkamy w innym mieście.Co roku przyjeżdzamy tam na urlop.Chodzimy do lasu,na grzyby,jeździmy na poligon i jeszcze nie trafiłem na żadne materiały wybuchowe,ani tablice ostrzegawcze.
    A z Waszych rodaków pozostał były żołnierz Armi Sowieckiej Szasza.W Bornym jest bardzo fajnie.Pozdrawiam.

  • Ja dopiero co wrocilam z Bornego. Rodzice maja tam wakacyjny pokoj z kuchnia, wiec w wakacje czesto jestem tam na weekendy. Moj komentarz jeden: po splywie kajakowym rzeka Pilawa i rozlewiskami, oraz wycieczce rowerowej cudnymi wrzosowiskami klominskimi naladowalam sobie kumulator na caly rok, a szczeke do dzis zbieram z podlogi, pod takim bylam wrazeniem. Splyw,,,,tego sie nie da oopisac, tych widokow, zieleni, dzikosci terenow, i nikogo!!!!!!!!!chetnie przesle jakies fotki, zeby nie bylo, ze klamie. Tam jest poprostu pieknie, ze juz nie wspomne jaka ten teren ma wartosc historyczna! Serdecznie pozdrawiam

  • @Kasia: gratuluję wrażeń :) To naprawdę piękne okolice, szkoda że tak zapomniane.
    A zdjęcia z miłą chęcią zobaczymy, polecam do tego program Picasa (http://picasa.google.com) dzięki któremu można łatwo przesłać zdjęcia na http://picasaweb.google.com

  • Szukam znajomości w Bornem., Chętnie przyjeżdżałbym na weekendy, ale nie chcę „po omacku” Interesuja mnie rowery, kajaki i żaglówki. Jestem z Kołobrzegu. Moja poczta koala1115@gazeta.pl

  • Co roku przyjeżdżam do Bornego i Nadarzyc na rybki;-). To drugie mazury, albo i lepiej!! A jakie krajobrazy. Nigdzie takich nie ma… Przepięknie jest koło 5 nad ranem, kiedy to wypływa się łódką na zalewy nadarzyckie – dookoła lekka mgiełka, przepiękne lasy, zapach czystej wody i pierwsze promienie słońca na niebie!! Można się zakochać w tych widokach!! Ciekawi mnie historia Bornego Sulinowa, ma ktoś jakieś ciekawe strony? Chyba wszystkie już przeczytałem po dwa razy xD. Pozdro!

  • ja tam jezdze na wakacje od 13 lat je jest tam zaje fajnie

  • Witam!!! Wybieram sie do Bornego z moim narzeczonym. Od 14 do 18 lipca tam bedziemy. Juz nie moge sie doczekac tych widoczków :) Jak wroce to opisze wrazenia. Pozdrawiam!!!

  • …hmm a ja od urodzenia mieszkałem w tych okolicach (Nadarzyce). Od 1992 jestem niedzielnym mieszkańcem. Pamiętam doskonale czasy kiedy przebywali tam sowieci. Każdy zakątek przypomina pewne przygody – myślę, że na ten temat można napisać ciekawy blog nt. „armia radziecka z nami od dziecka” :)
    Patrząc na to z naszej strony (tubylców) irytująca jest postępująca komercjalizacja. Tam gdzie kiedyś kąpaliśmy się na piaszczystej, plaży biegając pomiędzy „ruskimi” czołgami – dziś znajduje się pole biwakowe a kąpielisko zaśmiecone i … Te tereny a właściwie ich czystość i dzikość (całe ich piękno) minęły wraz z wyjazdem sowietów.

  • Większe miasta też bardzo się „komercjalizują”, nieraz ostatnie skrawki zieleni, trawników, parków poświęcają na miejsce dla marketów, biurowców… Ale co na to poradzimy?

  • Witam! ostatnio zainteresowałam się Bornem i okolicami.
    Chciała bym odwiedzić to miejsce podczas Międzynarodowego Zjazdu Pojazdów Militarnych.
    Czy odbywa się w tym roku i kiedy?

  • @joasia: Tak, w tym roku też jest zjazd. Odbywa się w dniach 14 – 17 sierpnia 2008
    Więcej info na http://www.zlotborne.fora.pl/

  • Mieszkam w Niemczech i od kilku lat przyjezdzam do Jeziornej niedaleko Bornego. Przyroda i cisza, do której sie trzeba dopiero przyzwyczaic sa tutaj fascynujace. Rzeczywiscie, jest juz coraz mniej takich miejsc na swiecie, gdzie mozna jeszcze tak cudownie odpoczac . Plywam kajakiem nie od wczoraj i pragne wylacznie osobom, które kochaja nature i maja dosyc miejsc przeludnionych, glosnych i bez sensu – jak Wybrzeze i Mazury w sezonie, te miejsca polecic.
    P.S. Jeziorna -szwajcarski poziom uslug, ale polskie ceny, nie dla imprezowiczów!!!
    Niestety nie posiadam polskiej czcionki.
    Pozdrawiam wszystkich mieszkanców i milosników Bornego-Sulinowa!

  • @jurek: Na kajaki równie dobre są jeziora na Kaszubach, da się radę znaleźć tam równie spokojne okolice jak w okolicach Bornego Sulinowa

  • Borne jest świetne a panu piszącemu o ropie w jeziorze proponuję nie wypowiadaj się jak nie masz pojęcia o czym piszesz- idiota.

  • Byłem wniedziele pospacerować.Przyjadę na sobotę i niedzielę żeby pozwiedzać.

  • serdecznie pozdrawiam tych ktorzy odpoczeli w Bornym i pozwiedzali troszke.

  • Od 7 lat mieszkam w Bornem(tak,w Bornem a nie w Bornym) i jestem w tym miasteczku-i jego okolicach-zakochany.Piękne,czyste jeziora,pachnące lasy,wspaniałe widoki…Jeżdżę dużo na rowerze i jeszcze mi się nie znudziło;a w ilu miejscach nie byłem…I macie rację-oby to nasze miasteczko się nie skomercjalizowało,bo czar pryśnie.

  • Do Bornego przyjechałem w 1996r miejsce niesamowite zakochałem się w nim od samego początku jeziora lasy i okolica o każdej porze roku przepiękne Borne ma niesamowitą historie i kryje jeszcze wiele tajemnic.Niestety z biegiem czasu traci swoją dzikość natury z uwagi na rozwijającą się tam gospodarke dla ludzi to i lepiej bo więcej jest pracy której tam brakuje ale niestety wiele obrazków krajobrazu zostanie już tylko w mojej pamięci i na kilku zrobionych zdjęciach i nic na to nie poradzimy – taka kolej rzeczy… szkoda.

  • To prawda Tomku, ale wszędzie w koło zmienia się Polska. Trzeba coś poświęcić w takim Bornym Sulinowie, aby mieszkać i móc tam zarabiać…

  • Ello mati , widze ze byłes w bornem przede mną , zainteresowały mnie foty z bazy atomowej :) to co tam jest teraz … hmm mozna jedynie sie domyslać jak to było nic nie ma…. zapraszam na moją stronę wszystkich sympatyków fajnych miejsc, zrobilem kilka galeri z bornego :) i okolic , trzeba przerzucić kilka kart w stecz i bedzie historia i offizierheim czyli dom oficera :) zapraszam i pozdrawiam licze na wymianę spostrzeżeń :]

  • Ale ze mnie gapa .. adres strony http://www.devilinside.pl
    jest tam do mnie kontakt jak coś , piszcie jakieś fajne historie o bornem :D Norby.

Możesz śledzić odpowiedzi za pomocą kanału RSS 2.0

Trackbacks / Pingbacks