Amerykanie w maju płacili 2,33zł za litr benzyny
Z tego powodu 15 maja w USA nastąpił strajk kierowców. Osobiście nie wiem jak na to zareagować.
W Polsce średnia cena litra PB95 to w tej chwili 4,40zł. To prawie 2x więcej niż w USA. Ostatnio zrobilo się bardzo politecznie na moim blogu, wiem.Ale gdybym widział realne skutki płacenia akcyzy w paliwie to i taka cena by mnie nie odstraszała.
Pewnie niektórzy powiedzą, że to przecież USA. Mają dużą ilość ludności, powierzchnia jak Europa itd. A co powiedziecie o Estonii? Tym tokiem myślenia powinni nie wiadomo ile płacić za benzynę…Płacą 3,21 zł… Łotwa – 3,55 zł… Litwa – 3,60 zł
Jak widać może być taniej i na dodatek mają BEZPŁATNE autostrady. Czyli gdzie są nadwyżki z cen paliw? Zostają w rafineriach, a może idą do skarbca Państwa?
Mateusz Kamiński


qwiat
25 lip, 2007
Większość ceny paliwa to podatki, akcyzy itp. Trzeba z czegoś płacić za super emerytury dla górników, świątynię opatrzności bożej, interwencyjne skupy płodów rolnych i inne ważne wydatki.
matipl
25 lip, 2007
qwiat: nie zapominaj, że płacimy jeszcze podatki od normalnych towarów, składki ubezpieczeniowe, ZUS itd…
Daniel
25 lip, 2007
Ja się co raz poważniej zastanawiam nad zmianą kraju. Jest tyle równie pięknych miejsc na ziemi gdzie przy okazji życie jest o wiele prostsze.
qwiat
25 lip, 2007
matipl: podatki i składki idą na oddłużanie szpitali, dopłaty do nierentownych gałęzi przemysłu, limuzyny rządowe, marmury w zusie, pensje biurw z fochem, dopłaty do KRUS-u, autostrady (MSPANC) i całą budżetówkę ;]
Dziudek
25 lip, 2007
Prawda jest taka, że te wysokie podatki/akcyzy/opłaty to tylko szkody dla gospodarki. U nas ciągle żaden z polityków nie jest w stanie zrozumieć, że obniżenie podatków, akcyz itd. może dać lepsze skutki niż ich ciągłe podwyższanie.
Przecież obniżenie cen paliwa oznacza między innymi spadek cen podstawowych towarów – w tym żywności i generalnie wszystkiego co jest transportowane samochodami. Niższe ceny za podstawowe artykuły oznaczają polepszenie warunków bytowych społeczeństwa (zwłaszcza najbiedniejszych warstw), a co za tym idzie nie trzeba by co chwila dokładać do emerytur i rent, a także pensji budżetówki (i tak te podwyżki są śmieszne, choć sumarycznie są to ogromne kwoty) – bo by się to wyrównało poprzez obniżenie cen towarów, a zyskali by kierowcy (niższe ceny benzyny) i oczywiście mnóstwo firm transportowych i ich klienci (klienci – niższe ceny za usługę, szefowie – więcej pieniędzy dla nich, które z kolei mogą wydać chociażby w sklepie w ten sposób nakręcając dalej gospodarkę)… Niestety do tego wszystkiego potrzeba logicznego myślenia… Jak jest sami widzimy…
duddits
25 lip, 2007
matipl: zadanie domowe, sprawdź ile kosztuje litr paliwa w Wenezueli (łatwe) i dlaczego właśnie tyle (nieco trudniejsze)
matipl
26 lip, 2007
qwiat: nieźle to są wykombinowałeś
I niestety pewnie tak jest 
Dziudek: Ty to wiesz, ja to wiem, wiele osób to wiele, ale czemu nikt tego nie z tych 300 wybranych do sejmu?
matipl
26 lip, 2007
duddits: mówiłem o krajach zbliżonych gospodarczo, ustrojowo, mentalnie. Więc Wenezuala nie jest dla mnie żadnym argumentem.
Dawid, MacDada
26 lip, 2007
W tym roku dzień „wolności podatkowej” obchodziliśmy dokładnie w połowie roku, czyli 50% naszych pieniędzy konfiskowane jest nam „w majestacie prawa”.
Ale to nie wszystko. Należy pamiętać także o podatkach ukrytych i pośrednich. Instyutut Adama Smitha (ten sam, który obliczył kiedy wypada dzień wolności podatkowej) obliczył, że suma sumarum znika z naszych portfeli 83% zarobionych pieniędzy!!!
W jaki sposób? Podam przykład z życia: sprzedaję w lodzarni lody. Lody robi się głównie z mleka, które ktoś musi mi dowieźć. Paliwo kosztuje, więc lody drożeją. W paliwie płacę vat, akcyzę i podatek drogowy. Całość musi być przechowywana wg bzudrnych przepisów sanitarnych (odpowiednie pomieszczenia, procedury – instrukcje obsługi mycia rąk!!!). Już nie wspomnę o takich wydatkach jak… kasa fiskalna, żeby mogli łatwiej mnie okradać. Potrzebne są też pozwolenia na przechowywanie lodów dłużej niż dobę (hahaha, ja lody jem w zimę i na wiosnę, kiedy mają nawet po 4 miesiące – przecież lody z reguły muszą być zamrożone!
).
Nie chce mi się wyliczać sztucznie utrzymywanych przez urzędy cen energii elektryczne czy wreszcie wydatki na zusy pracowników.
83%. Warto o tej liczbie pamiętać, bo niewolnik rzymski miał do swojej dyspozycji 10%, ale właściciel musiał go jeszcze utrzymywać…
Pozdr.
duddits
26 lip, 2007
matipl: LOL, co ma mentalność wspólnego z ceną litra paliwa na stacji benzynowej ?
Ustrój owszem, inny, ale mnie chodziło o fakt posiadania złóż ropy … Wtedy politykę energetyczną (i nie tylko) można prowadzić b. elastycznie. Sytuacja Polski pod tym względem jest zgoła inna. Nasza pozycja negocjacyjna też mocno ostatnio osłabła,
to się m.in. pośrednio przekłada na wysokie ceny paliwa. Zresztą, czy ja wiem czy my tak bardzo odbiegamy cenami od średniej europejskiej ?
matipl
27 lip, 2007
duddits: chodziło mi o ogólne określenie, że niby nasi sąsiedzi bardzo podobni do nas, a niektórzy nawet mniejsci a mają tańsze paliwo i to w złotówkach. Kiedyś obliczałem na blogu ile za minimalną pensję może kupić paliwa Polak, a ile Brytol.
zbiju
27 lip, 2007
za swoja wyplate w uk (cala) moglbym kupic 1830 litrow benzyny, co prawda w przeliczeniu na zlotowki paliwo tutaj kosztuje wiecej, ale zarobki pozwalaja jezdzic i sie nie przejmowac, ze przez to nie wystarczy do pierwszego
w polsce, za swoja ostatnia pensja jaka mialem, moglbym kupic 590litrow, czyli zeby kupic tyle samo paliwa musialbym zarabiac ponad 3 razy tyle ile zarabialem, czyli musialbym zarabiac bardzo, ale to bardzo dobrze
pomijam zupelnie ilosc i jakosc autostrad w uk i w polsce