Kredyt hipoteczny – na jaki okres?
Dawno nie pisałem o finansach na blogu. Główny powód: to nie moja branża ![]()
Ale staram się zawsze mieć pojęcie o wszystkim co jest mi potrzebne w życiu jak fotografia, motoryzacja czy finanse. W końcu dobrze jest wiedzieć, co ludzie do Ciebie mówią. Przemyślenia z maja tego roku są jak najbardziej aktualne – kredytu hipotecznego na 30 lat nie warto
, ale co w takim razie?
Ostatnio kilka znajomych mi osób weszło lub właśnie wchodzi w kredyt hipoteczny. Na pewno dobrze to przemyśleli, wybrali dla nich najoptymalniejszą walutę. Ale jaki okres spłaty wybrali?
Każdy chyba lubi płacić mało i dlatego nabiera się na raty z ratą miesięczną 29 zł – przecież to tak mało. Albo kredyty (pożyczki) gotówkowe z ratą 75 zł za 4000 zł! Tylko nikt nie mówi wprost że przez 8 lat będziemy musieli płacić za taką przyjemność, co w sumie daje 7200 zł z naszej kieszeni.
Wpieniają mnie w TV reklamy ubezpieczeń i TV cyfrowej “to tylko 1 zł dziennie”, ale ludzie to już daje 30 zł miesięcznie i to na pewno za podstawowy pakiet, gdzie będziemy nakłonieni do dodatkowych ubezpieczeń lub programów telewizyjnych.
Ale skoro powstają takie reklamy i oferty, to widać że Polacy się nabierają i korzystają. W końcu 50% Polaków żyje na kredyt, a 25% z nas ma problem ze spłatą zadłużenia – widać, że nadto zadziałała reklama.
Tym razem przedstawię Wam proste zestawienie dla kredytu 250 000 w PLN abyście mogli zobaczyć pewną zależność:
| Okres | 10 lat | 15 lat | 20 lat | 25 lat | 30 lat |
| Wysokość raty | 2 839 | 2 174 | 1 857 | 1 679 | 1 570 |
| Koszt kredytu | 340 662 | 391 229 | 445 684 | 503 769 | 565 178 |
| Będę miał lat | 35 lat | 40 lat | 45 lat | 50 lat | 55 lat |
Oczywiście skupiając się na wysokości raty, czyli tym samym ile musi z miesięcznego budżetu oddać do banku wybieramy opcję 30-letnią, rata tylko 1 570 zł. Ale zauważmy, jeśli mamy teraz 25 lat kredyt z głowy pozbędziemy się w wieku 55 lat. Luz, może ktoś ma biznes który zapewni mu ciągłość datków dla banku. Ale jeśli powiem, że za 250 tyś tys. zł musicie zwrócić 565 tyś tys. zł, to też luz?
Dzisiejszy artykuł powstał, ponieważ zauważyłem prostą zależność. W ogólności można przyjąć, że dla kredytu w wysokości 250 000 zł każde kolejne przedłużenie spłaty 0 5 lat zwiększa nam kwotę do spłaty 0 50 000 zł zaczynając od okresu 10 lat. I to daje chyba więcej do myślenia.
Z tabeli wynika również, że rata kredytu na 30 lat i 10 lat różni się prawie o 1 300 zł. To naprawdę sporo i mało kto może sobie pozwolić na spłatę w 10 lat. Ale spójrzmy na kredyt 30 i 25-letni. Rata miesięczna różni się już tylko o 100 zł. A kredyt możemy spłacić o 5 lat szybciej i z 50 000 zł w kieszeni. I tak dalej.
Tak wiem, zawsze istnieje możliwość szybszej spłaty kredytu po X latach, jestem ciekaw tylko ile osób wprowadziło to w czyn z milionów osób z hipoteką…
Podobne wpisy:
- Kredyt hipoteczny, czy warto?
- Mieszkanie: wynajmować czy kupić?
- Kredyt hipoteczny – na 30 lat nie warto!








Mateusz Kamiński

Daniel
18 lis, 2009
Mati, jest jeszcze jedna zależność, którą w tym poście pominąłeś – inflacja. Ludzie biorący kredyt z długim okresem spłaty zakładają, że raty płacone po ~20 latach nie będą dla nich żadnym obciążeniem i mają w tym dużo racji.
matipl
18 lis, 2009
@Daniel: wątku zmienności rat nawet nie myślę poruszać. Rata może pójść w dół, może pójść w górę: Nie tylko inflacja, również stopy procentowe, wahania na świecie, wpadnięcie pod tramwaj itp
Jest wiele czynników, które wpływają na zmienność rat. Więc nie poruszajmy tej kwestii, bo możemy znaleźć i ZA i PRZECIW. Chyba, że masz przekonujące argumenty
MrCichy
18 lis, 2009
To jest przerażające, ale jeśli nie przytrafi się nam jakaś niespodzianka od losu (spadek, loteria, partner z mieszkaniem), to raczej nie ma innej opcji. Albo oszczędzasz kilka(naście) lat, albo płacisz do emerytury. Ze zwykłej pensji raczej ciężko zapewnić sobie komfort w takich warunkach kredytowych. Tu jest potrzebne dodatkowe źródło dochodu…
Marti
18 lis, 2009
nie poruszyłes dwóch kwestii:
1. za wcześniejszą spłatę kredytu bank bank najczęściej liczy dość słoną prowizję, często nieopłacalną
2. zakładając, że przez cały okres kredytowania stać Cię będzie na kredyt – to nadwyżkę zawsze można zainwestować, i te 10 lat wiecej przy fakcie, iż za 30 lat kasa płacona będzie duzo mniej warta zdecydowanie może się opłacić
matipl
19 lis, 2009
@Marti: 1. punkt dla mnie, 2. dla Daniela
Staram się nie rozważać tutaj już konkretnych umów, bo to wszystko zależy od człowieka co ugra i stąd suche fakty : tyle lat – płacisz tyle więcej…
bernhard
19 lis, 2009
@matipl w 1. punkt dla Ciebie i dla @Martiego.
niewiele osób wie, że możemy zastrzec sobie w umowie możliwość wcześniajszej spłaty kredytu !bez żadnych konsekwencji! dlatego w standardowych umowach banki sobie piszą taki paragraf i zdzieraja z klientów, a wystarczy na początku negocjować z bankiem.
Ja jednak pozostanę przy moim punkcie widzenia.
“Najgorsze co można zrobić… to wziąć kredyt”
jaras
20 lis, 2009
Suche fakty mówia same za siebie. Każda z opcji oferowanej przez bank jest niekorzystna i tak czy siak zabiera nam sporo pieniędzy z portfela ( różnica pomiędzy kosztem kredytu a wartością kredytu wynosząca az ~30% sumy zapożyczonej od banku w najkrótszym czasie spłaty jest jak dla mnie sumą bardzo wysoką to prawie 2 krotność moich rocznych zarobkow!!!!)
Zgadzam się z tobą @bernhard. Nie warto “żenić się” z bankiem, który już doskonale wie jak by tu z ciebie wyciągnąć jak najwięcej.
Poza tym stosunek banku do klienta zmienia się z roku na rok. Może i tvn szuka taniej sensacji, ale po spocie o tym jak przedstawiciel firmy windykacyjnej pracującej dla Eurobanku potraktował jednego ze swoich klientów diametralnie zmieniłem zdanie i jestem przekonania, że w banku należy mieć tylko konto aby ułatwić sobie płacenie rachunków, natomiast jeśli chcesz mieć dom lub też mieszakanie musisz czekać na jakąś “niespodzienkę” od życia i liczyć tylko na własną pracę …
matipl
23 lis, 2009
@jaras: jeśli Cię stać na kupno mieszkania, to proszę nie dawaj zarobić bankowi
W innym wypadku trzeba znaleźć jakiś konsensus – ile oddać, aby było w naszej myśli fair.
Bank to nie jest taka jednoliniowa instytucja. Pamiętaj, że skądś pieniądze na tak duże kredyty musi brać, a każdy nierzetelny klient podnosi % innym klientom którzy biorą kredyt. Bank to nie ZUS i musi wyjść na plus
Co do sprawy Eurobanku, pomyśl, że windykatorzy dzwonią codziennie do dłużników, i na pewno nieraz słyszeli to samo w swoją stronę – i nikt nie pozywa dłużników i nie robi szumu medialnego.
kredyt hipoteczny
30 lis, 2009
Odpowiedź jest prosta: NA taki okres, na jaki nas stać. Co z tego, że ogólne koszty wyższe, skoro miesięczna rata niższa?