Zima nad morzem – zdjęcia
Zima już prawie za nami, ale z powodu moich zaległości w publikacji zdjęć możecie przeżyć to jeszcze raz
Szczególnie polecam zdjęcia z Pucka, które wykonałem podczas Zimowiska Linuksowego. Jeśli ktoś nie chodził po zamarzniętym Morzu Bałtyckim (Zatoka Pucka jest częścią Zatoki Gdańskiej, a ta jest częścią Morza Bałtyckiego) może to chociaż zobaczyć.
Ciut za Puckiem kończy się już Zatoka i zaczyna ląd, z tego względu lód tej zimy miał grubość kilkudziesięciu centymetrów. Miejscowi jeździli na łyżwach, spacerowali. Super sprawa, poza mrozem -15 stopni
W tym czasie Trójmiasto było pod śniegiem. Jak często to robię w drodze do pracy, pewnego poranka postanowiłem zawitać nad bulwar gdyński. Dziwnie wyglądały, ledwo widoczne ławki.
W tym miejscu oczywiście Zatoka nie zamarza, ale przy brzegu nagromadziły się kry lodowe. Wyrywkowo patrząc człowiek mógł poczuć się jak na biegunie.
I na koniec zimy zrobiłem zdjęcia ku pamięci: mega sopli za naszymi oknami. Takiego tworu wcześniej nie widziałem.
Album zdjęć: Puck – zima, Zima na bulwarze w Gdyni, Sople w Gdańsku
Mateusz Kamiński


Filu
4 mar, 2010
Słyszałem, że morze zamarzło, ale dopiero teraz mam okazję zobaczyć to na własne oczy, niesamowity widok! To świadczy o tym jak mocna była to zima.
Te sople wyglądają morderczo… Strach pomyśleć, jakie byłyby efekty, gdyby na kogoś spadły…
matipl
4 mar, 2010
@Filu: ja też przez kilka dni tylko słyszałem o zamarzniętej Zatoce. Stąd jak nadarzyła się okazja musiałem to uwiecznić.
Co do sopli, to całe szczęście u nas pod oknami jest wiata sąsiadów
W lutym spadały, huczało, ale nikomu nic się nie stało
Filu
5 mar, 2010
Zazdroszczę możliwości, ale cóż zrobić, nie miałem wpływu na miejsce urodzenia
Jeśli w przyszłym roku powtórzy się taka zima, będę musiał znaleźć jakiś wolny dzień i zobaczyć to na własne oczy. W końcu nie każdej zimy zamarza morze.
matipl
6 mar, 2010
Ja też nie miałem wpływu na miejsce urodzenia
Ale to nie przeszkodziło przeprowadzić się z Torunia do Gdańska