Mateusz matipl Kamiński: blog o programowaniu, IT, technologiach i moim własnym życiu

Symbian z otwartym kodem

Symbian OSStało się. W końcu Symbian OS, czyli system operacyjny dla urządzeń mobilnych ma otwarty kod (jest open source).
Wybrana licencja to Eclipse Public License (EPL).

Aktualnie Symbian jest jeszcze najpopularniejszym systemem mobilnym, bo korzysta z niego około 45% telefonów.
Powody przejścia na open source są moim zdaniem dwa:

  • Nokia nie wyrabia z rozwijaniem Symbiana, który ma już 10 lat.
    W Symbian OS brakuje bardzo wielu rzeczy, które są dostępne w Androidzie i iPhone OS. Dzięki otworzeniu kody lwia część zmian będzie przerzucona na zapaleńców
  • Konkurencja
    Symbian powoli traci kolejne części rynku. Android od Google, który na początku był na jednym telefonie wyrósł w oczach i jest bardzo wielu producentów telefonów korzysta z Androida. Do tego oparty jest o jądro Linuksa i dzięki temu  bardzo dynamicznie się rozwija.
    Nie można zapomnieć, że pod względem przychodów Apple z iPhonem przegonił Nokie w statystykach wyłącznie przy pomocy 1 modelu telefonu (obecnie 3 wersja).

Posunięcie jak najbardziej słuszne. Szkoda tylko, że sprawa zajęła Nokii prawie 2 lata. O 2 lata za długo.

A1: Miejsca obsługi podróżnych z automatami

Dobra informacja dla wszystkich osób, które podróżują autostradą A1 w odcinku północnym.

W Miejscu Obsługi Podróżnych Gajewo pojawiły się automaty z napojami zimnymi/gorącymi oraz słodyczami i przekąskami. Mi zawsze tego tam brakowało.

Odcinek północny, który aktualnie ma 90 km długości posiada 3 MOP-y. Wyłącznie w środkowym (MOP Olsze) mamy możliwość zakupu czegokolwiek ze względu na stacje paliw Shell. Niestety, na skraju autostrady w woj. kujawsko-pomorskim do tej pory mieliśmy możliwość skorzystania tylko z toalet.

Osoby, które zapomniały o kanapkach na drogę lub ciepłej herbacie nie mogły nic na to poradzić… Aż do teraz.  Obecnie po wjechaniu na autostradę A1 od strony Grudziądza po 21 km możemy kupić herbatę lub czerwony barszcz (i oczywiście odpocząć), od strony Gdańska po 61 km.

Co najważniejsze. Mamy możliwość zapłacenia gotówką lub SMS-em. W najbliższym czasie na innych MOP-ach również zostaną uruchomione automaty. Więcej »

PHPCon Poland 2010

Organizatorzy działają coraz prężniej i są już pierwsze oficjalne informacje i szczegóły imprezy.

Grono osób pracuje nad nową konferencją z myślą o programistach i entuzjastach języka PHP. Pierwsza edycja odbędzie się w dniach 21-23 maja 2010 roku w miejscu gdzie odbyła się miniona Jesień Linuksowa, czyli w ośrodku Jodłowy Dwór w miejscowości Huta Szklana.

Na początku marca powinna pojawić się agenda imprezy i możliwość rejestracji. Ale aby mogło do tego dojść potrzebujemy prelegentów, którzy mogą zgłaszać się do 15 lutego 2010 roku wysyłając na adres php-prog (-a-) linux.rybnik.pl swoją propozycję z następującymi danymi:

  • imię i nazwisko
  • proponowaną nazwę / temat
  • jedną z form: prelekcja, warsztat, (jeśli inna, podaj jaka)
  • orientacyjny czas trwania wystąpienia
  • dwa, trzy zdania streszczenia
  • informację, ile wykładów jednocześnie możesz przygotować (jeśli zgłaszasz więcej niż jeden)
  • kilka słów o swoich dotychczasowych dokonaniach w dziedzinie wykładów lub warsztatów.

Na pewno będzie to konkurencyjna impreza w stosunku do 4Developers z o wiele lepszym klimatem, który gwarantuje PLUG ;) Zapraszam

Samsung GAME: wygraj 10 000 zł

Samsung GAMEZ reguły nie informuję o konkursach. Ale w tym wydaje się że może wygrać każdy z odrobiną fantazji…Może komuś się uda.

Samsung postanowił promować swój nowy netbook Samsunga N210 w dość nietypowy sposób.
Na terenie Polski w 6 miastach (w tym Trójmiasto) są zlokalizowane pomieszczenia z nagrodami. Aby wygrać należy wejść na stronę konkursową i dzięki wskazówkom zgadnąć pod jakim adresem znajduje się dany pokój.

Co możemy wygrać?

  • 6 x 10 000 zł (nagrody główne)
  • 12 x netbook Samsung N210
  • 18 x telefon Samsung Corby

Dla osób, które jako pierwsze odgadną elementy adresu przewidziane są natychmiastowe nagrody w postaci netbooka lub telefonu.

Linuks: Czy KVM nadaj się do domu?

vmwareW tytule artykułu mowa o Kernel-based Virtual Machine, a odpowiedź brzmi NIE.
Natchniony minionym Zimowiskiem i prezentacją Darka Puchalaka postanowiłem zapoznać się z KVM (natywne rozszerzenie kernela linuksowego o sprzętową wirtualizacje). Nie będę Was zalewał szczegółami, informacją, że wykorzystuje qemu itd.

W zastosowaniach produkcyjnych (serwerowych) jak najbardziej KVM daje radę (chociaż wolę kontenery). Ale gdy w Linuksie chcielibyśmy z wykorzystaniem środowiska wirtualizacyjnego skorzystać ze skanera nieobsługiwanego w Linuksie (Canon 4200F), palmtopa z Windows Mobile lub funkcji iPhone-iTunes niestety będziecie bardzo zawiedzeni.

Windows XP szybko instaluje się w KVM (czas zbliżony do prawdziwej maszyny z czasów XP), sieć, myszka – wszystko śmiga. Ale gdy chcemy podłączyć wspomniane urządzenia USB (-usbdevice) zaczynają się schody. Windows nie może skontaktować się ze skanerem, iPhone’a KVM nie pozwala podłączyć, a uruchomienie ActiveSync dla palmtopa zamraża maszynę wirtualną. Szukałem (może mało dokładnie), próbowałem różnych trików – bez zmian. Pod Windows Vista to samo, więc to wina samej architektury maszyny wirtualnej (system-matka Debian Lenny).

W takim wypadku do domu – jak kiedyś – polecam VMware Server. Trochę przeszkadza mi w aktualnej wersji interfejs webowy, jako aplikacja standalone było to zgrabniejsze. Ale nadal jest za darmo. Prosty sposób zarządzania i podłączania urządzeń już w uruchomionej maszynie wirtualnej. A skaner, iPhone, palmtop śmigają aż miło. Wyśmienicie nadaje się w sytuacji gdy mamy Linuksa, a nie chcemy utrudniać sobie życia i musimy posiłkować się Windowsem w zastosowaniach domowych.
Nieraz nie warto być odmieńcem ;)

PS: Tak, po 1.5 roku odwyku na Windows Vista wróciłem do Linuksa – początki straszne jak widać…

Unicode zdobyło prawie 50% Sieci

Unicode 5.0Półtora roku temu wg wyliczeń Google użycie kodowania Unicode było porównywalne z innymi systemami kodowania (ASCII oraz ISO/CP).

Obecnie wykorzystanie Unicode w Sieci dochodzi powoli do 50%, gdy ASCII oraz ISO/CP mają po około 20 % udział. Jest to dość śmieszne, ponieważ nie ma nic bardziej oczywistego dla Internetu jak Unicode, którego historia sięga aż 1991 roku (1.0).

Pamiętam, gdy nie lada problemem stron internetowych było właśnie kodowanie. Microsoft trzymał się dla Polaków z CP-1250 (np. Front Page, Word), a druga część społeczeństwa używało ISO-8859-2.
Z tego powodu w polskim Internecie było sporo krzaczków, nie mówiąc o problemie tworzenia takich stron. Od kilku lat dość popularnym kodowaniem stało się UTF-8 i problemy jakby ręką odjął – przynajmniej ja go nie odczuwam.

Dodam, że Google już od wielu lat przechowuje swoje zasoby właśnie z wykorzystaniem Unicode. Obecnie Google planuje przejść na Unicode 5.2 (ogłoszone w październiku 2009), który oferuje dodatkowe 6600 znaków.