Złącze Thunderbolt jest tak naprawdę wyprowadzeniem jednej z najważniejszych w komputerze magistrali na zewnątrz. 

Co to daje? Ano to, że na końcu Thunderbolt możemy podpiąć karty takie same jak wkładane się do komputerów stacjonarnych.

Thunderbolt to nie jest USB!

Wszystkim przeciwnikom „kolejnego portu w komputerach” polecam artykuł Jaromira, który jasno opisuje czym różni się Thunderbolt stworzony przez Apple i Intela od złącz, które do tej pory mieliśmy do dyspozycji.

Naprawdę warto!

  • barat

    Dla PC wystarczą PCI-E na płycie, ale dla laptopów to fajna sprawa (bo ExpressCard to max PCI-E 2.0). No i oczywiście iMac/MacPro gdzie rozbudowa jest mocno utrudniona …

    Z tego właśnie powodu mam iHacka i5 3570 @ 4.5GHz … taniej i wydajnie … i w EU na razie legalnie 😉

    Szkoda, że nie działa Asus Xonar DX …

  • Może i taniej…ale to nie to samo.
    Ja z miłą chęcią na co dzień wykorzystałbym już Thunderbolta, ale czekam na upgrade MBP.

  • barat

    W zasadzie z kompatybilnym sprzętem i Cloverem to jest „prawie” to samo. Jedyna niedogodność to po upgrade trzeba jeszcze raz wgrać kext od Audio (można sobie zautomatyzować).
    Poza tym bootuje w UEFI, pozwala aktualizować system tak jak na macu (Nawet np z 10.8 na 10.9) … 🙂