Synology DS216se

Synology NAS (DS*) – własny serwer

Od 2009 roku jestem użytkownikiem produktów Synology z serii DS*, ale zauważyłem że nigdy nie pisałem o produktach tej firmy.
Dokładniej rzecz ujmując korsystałem z Synology DS209, DS214play, jak również DS916+. Skrót DS pochodzi od DiskStation, która jest wewnętrzną nazwą zastępującą określenie NAS.

NAS (Network Attached Storage) jest to technologia umożliwiająca korzystanie z przestrzeni dyskowej za pomocą sieci komputerowej. Z praktycznego punktu widzenia jest to domowy/biurowy serwer, który wpinamy do sieci ethernet lub WiFi i możemy korzystać w każdej chwili z dysków sieciowych, które najczęściej są spięte w RAID (Redundant Array of Independent Disks – nadmiarowa macierz niezależnych dysków).
Takie też były moje początki, nauczony doświadczeniem jeszcze studenckim, gdy straciłem bezpowrotnie wiele archiwalnych projektów, zdjęć i dokumentów, magazynując je wyłącznie na lokalnym komputerze.
Synology DS sprzedawane są bez dysków, dlatego do DS209 dokupiłem 2x Samsung 1 TB – 2 dyski dają ciut większą pewność, że przez błąd sprzętowy dysku nie tracimy naszych danych. Najlepiej gdy są to dyski identyczne, ale z różnych partii produkcyjnych.

Takie też były moje początki – DS209 służył jako zewnętrzny backup przeróżnych danych. Częściowo kopia zapasowa była tworzona ręcznie (większe pliki, zgrane płyty CD itp), a część natomiast automatycznie za pomocą aplikacji Cloud Station, który jest czymś na podobę Dropboxa. W DSM (Disk Station Manager) serwera doinstalowujemy odpowiednią usługę, a na komputerach aplikację kliencką (Windows / OS X / Linux). Obecnie spora część usług posiada również aplikacje klienckie dla Androida i iOS. Wybieramy katalogi, które mają się synchronizować i tyle. Dzięki temu nasze pliki są w kilku niezależnych miejscach (np. dokumenty na notebooku, komputerze stacjonarnym, serwerze zdalnym oraz oczywiście Synology DS).

Synology - aplikacje w DSM

Ale od 2009 roku minęło sporo czasu. Synology wyrosła konkurencja na rynku domowo-biurowym, jak również sam rynek oprogramowania się zmienił. Obecnie jest mnóstwo darmowych usług, który na Synology NAS możemy zainstalować:

  • File Station – menadżer plików, coś na wzór Eksploratora Windowsa z tą różnicą, że poruszamy się na NAS-ie
  • Audio Station – webowy klient stworzony trochę na wzór iTunes/Windows Media Center dla muzyki
  • Cloud Station (obecnie już Drive) – chmura z plikami
  • Note Station – wygodna aplikacja do zarządzania notatkami, również na telefonie
  • Photo Station (obecnie również Moments) – w pierwotnej wersji jakby klon Picasa Web Albums, możemy mieć prywatne albumy, wspólne dla innych użytkowników, jak również publiczne (Moment to odpowiednik Photos ze świata Apple)
  • Office – ciągle w wersji beta, w przyszłości będzie to zestaw aplikacji biurowych dostępnych z przeglądarki (a’la Google Docs, ale bardziej podobne do MS Office / LibreOffice)
  • Calendar
  • Chat – wciąż dynamicznie się zmienia, powoli nabiera funkcji Slacka, z tą różnicą, że wszystko jest u nas lokalnie a dodatkowo można włączyć szyfrowanie wiadomości
  • Download Station – nigdy nie korzystałem, ale możemy z telefonu zlecić zdalne ściąganie plików z podanych URL, aby po powrocie do domu/biura móc korzystać z danych
  • MailStation – po prostu roundcube na naszym Synology
  • MailPlus (5 kont pocztowych) – autorski web mail tworzony na wzór Gmaila, z serwerem pocztowym
  • Plex Media Server
  • Video Station – tam gdzie Plex nie daje rady, można skorzystać z ich alternatywnej przeglądarki materiałów wideo z Synology, jest również klient mobilny
  • Edytor tekstu

A dla osób bardziej lubiących „dłubać” w komputerach jest również:

  • DHCP Serwer
  • DNS Serwer
  • Time Backup – w pełni zastępuje Time Capsule
  • GitLab
  • Git Server
  • iTunes Server
  • Mail(Plus) Server
  • RADIUS Server
  • Proxy Server
  • Docker – posiada GUI dzięki, któremu możemy uruchamiać na naszym DS-ku dockery (+ przeglądarka obrazów)
  • Virtual Machine Manager – wciąż w trakcie rozwoju, w najnowszej wersji bez problemu można mieć zwirtualizowanego Windowsa, Linuksa itp (za darmo 1 licencja)

Wszystkie dodatkowe pakiety można zobaczyć na stronie Synology. Instalacja i konfiguracja poszczególnych usług, jak również samego Synka jest bardzo prosta. Wszystko wyklikuje się z poziomu DSM, który jest dostępny przez przeglądarkę internetową.
Można odpowiednio konfigurować zaporę ogniową na DS, przypisać dedykowane nazwy domen dla poszczególnych usług (np. zdjecia.domena.pl), jak również zmieniać porty usług (np. domyślnie Photo Station na 80 porcie).
Sam DS możemy znaleźć instalując specjalną aplikację Synology Assistant, który odnajdzie maszynę w naszej lokalnej sieci oraz otworzy przeglądarkę, w której dokończy początkową konfigurację.

Od czasu DS209 w końcu wszystkie dane, szczególnie zdjęcia są nietknięte. Dodatkowo zaczęliśmy korzystać z masy innych usług, jakie pojawiły się w tym pudle (m.in. Active Backup for Server, który umożliwia kopię z maszyn za pomocą rsync).
Na koniec dodam, że świat NAS-ów wciąż się zmienia. Obecne modele Synology, jak również konkurenta QNAP posiadają już złącze HDMI. W takim wypadku nasz NAS nie musi już stać w kącie. Możemy go umieścić pod telewizorem i używać jako dodatkową platformę do oglądania chociażby materiałów wideo czy zdjęć.
Swego czasu (2012-2015) sporo rozpisywał się na temat Synology CoSTa – można poszukać u niego w archiwum dodatkowych informacji.

  • Jarek Słupiński

    Z interesujących pakietów dodałbym jeszcze OpenVPN dzięki któremu w bezpieczny sposób możemy uzyskać dostęp zdalny do naszej sieci. Dla tych którzy jednak robią kopie zapasowe interesująca może być informacja, że możemy robić kopie NASa do AWS czy Azure.
    Ja ustawiłem backup do Azure Cold Blob Storage i za naprawdę nieduże pieniądze mam zapewniony spokojny sen.

    Dla bardziej zaawansowanych pomocna może być informacja, że Synology całkiem sprawnie obsługuje iSCSI jako target.